Polish flagEnglish flagGerman flagFrench flagRussian flagCzech flagLatvian flagLithuanian flagUkrainian flagEstonian flag                                

O nas

Początki kolekcji

Początki kolekcji

Moja przygoda z antykami zaczęła się w roku 1972. Miałem wówczas 19 lat i głowę pełną pomysłów. Wraz z moim stryjecznym bratem, w poszukiwaniu „skarbów” penetrowaliśmy okoliczne wioski w promieniu 60 km wokół Białegostoku. Naszym łupem padało wszystko, co można było odsprzedać z zyskiem. Stopniowo jednak urok swoistych rupieci brał górę nad komercją. Zacząłem dostrzegać piękno w owych rzeczach. Z czasem niektóre z przedmiotów, ku utrapieniu naszych kontrahentów z całej Polski, lądowały w naszych domach, stając się początkiem wyjątkowych kolekcji. Brat gustował najbardziej w starych srebrach, stając się w krótkim czasie ekspertem od prób, punc i wszelkich znaków bitych w tym szlachetnym kruszcu. Moją specjalnością były stare tulskie samowary, te produkowane przed Rewolucją Październikową w Tule, Moskwie, Petersburgu czy Warszawie. Zbiór brata po latach padł niestety łupem złodziei. Moje samowary miały więcej szczęścia i w szybkim czasie stały się zaczynem liczącej się kolekcji.

Apetyt na piękne przedmioty rósł bardzo szybko. W moim domu zaczęły pojawiać się wyjątkowe lampy naftowe, zegarki, zegary, porcelana, biała broń, numizmaty ale też stare meble. Z tych ostatnich często musiałem rezygnować ze względu na ograniczony metraż mieszkania moich rodziców. Odtąd mnóstwo czasu spędzałem w różnego rodzaju piwnicach, chlewkach, strychach i mansardach. Niestety potem przychodziły też momenty, kiedy to musiałem rozstawać się z niektórymi rzeczami, zamieniając je na sprzęty typu telewizor czy lodówka. Zycie rodzinne miało swoje prawa.

Na początku lat osiemdziesiątych, możliwości pozyskiwania nowych eksponatów wyraźnie się skurczyły. Jeśli dodać do tego panujący wówczas komunizm, to ruch kolekcjonerski, jak też cały rynek antykwaryczny w Polsce nie napawały optymizmem. Kolekcje karłowaciały a w obrocie pozostawały mało znaczące przedmioty. Na szczęście przełom XX i XXI wieku przyniósł nowe szanse. Wynalazek Internetu i handel w sieci otworzyły nowe, nieograniczone możliwości dla ruchu kolekcjonerskiego i rynku antykwarycznego. W szybkim tempie zaczęły powstawać imponujące kolekcje a na rynku pojawiły się imponujące eksponaty z importu. Idąc z duchem czasu i wychodząc na przeciw nowym wyzwaniom postanowiłem w sierpniu 2008 roku otworzyć „Starą Mansardę” – miejsce gdzie czas płynie wolniej, gdzie fikcja miesza się z rzeczywistością, gdzie bez końca można smakować piękno i zabrać je z sobą do domu.